wtorek, 11 czerwca 2013

Moja walka z rozstępami- mikrodermabrazja



Hej ,
Dzisiejszy post to troszkę aktualizacji na temat mojej walki z rozstępami i oczywiście moja opinia na temat skuteczności mikrodermabrazji w tym temacie. Zdaje sobię sprawę, że każdy może mieć odmienne zdanie na ten temat ale bez wątpienia moim zdaniem ścieranie skóry to jeden z ważniejszych czynników jeśli chodzi o walkę z rozstępami.
Moje rozstępy są zlokalizowane ''tylko'' na pośladkach i udach jest to też spowodowane moim typem sylwetki (gruszka). Każda gruszka ma duża pupę i szerokie biodra przez co występowanie rozstępów w ''dolnej'' części ciała jest niestety ale dosyć powszechna.

Jeśli chodzi o sam zabieg mikrodermabrazji to bez wątpienia jest to przyjemny zabieg. Bałam się troszkę, że może być nieco bolesny. Nie musicie się jednak obawiać- nic nie boli i nie ma powodów do obaw:)
Sam zabieg trwał troszkę dłużej niż zabieg na twarz. Czas tego zabiegu wykonywanego na pośladki to ok 25 minut. Nie powiedziałabym , że jest to jednak jakoś bardzo długo więc też bez przesady :)

A teraz efekty... po jednym zabiegu ciężko cokolwiek powiedzieć. Bez wątpienia walka z rozstępami to niestety trudna bitwa. Na pewno moja skóra na pośladkach jest bardziej przyjemna w dotyku ! Nie mam już chropowatej skóry. Uważajcie jednak na spore zaczerwienie , które utrzymuje się ok 3 dni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz